Crash-ride idealny – część 1

Znalezienie odpowiedniego talerza mającego cechy zarówno crash’a jak i ride’a w tych „idealnych” proporcjach może być sporym wyzwaniem.

W czasach kiedy moda na duże talerze bez jednoznacznie przypisanych im funkcji tylko rośnie w siłę ten wybór wydaje się być trudny chociażby przez mnogość dostępnych na rynku.

Warto jednak zaznaczyć, że kiedyś te poszukiwania mogły być potencjalnie trudniejsze z dokładnie przeciwnych powodów. Jeszcze na początku lat dwutysięcznych tego typu talerze mógł być kojarzone np. z modelami firmy Zildjian takimi jak poniżej:

https://drumshop.pl/6330-zildjian-k-crashride-20.html

lub nawet takimi jak ten model:

https://drumshop.pl/2906-sabian-b8-crash-ride-18-.html

Na tym mógł kończyć się wybór – przynajmniej w ogólnej świadomości perkusistów. Teraz jednak coraz częściej mianem crash/ride określa się po prostu duże (średnica od 20″ wzwyż ) talerze, często tureckich manufaktur takich jak poniżej:

https://drumshop.pl/6562-impression-cymbals-dark-ride-22.html

lub wspomniane modele które nie określone są z funkcją a z jedynych informacji podanych o talerzu są rozmiar i ewentualnie waga ( za zwyczaj od spodu bell’a )

https://drumshop.pl/4397-zildjian-kerope-20.html

Oznaczenia wagowe są bardzo pomocną informacją podczas dokonywania wyboru ponieważ w znacznym stopniu to waga determinuje ewentualną możliwość crashowani’a ride’a czy ride’owania crash’a.

Dla początkujących perkusistów jednak, oznaczenia modeli jako crash/ride ułatwiają poszukiwania, jednoznacznie określając ich funkcje.

Crash-ride idealny – część 1

Średnia ocena: 4.6 (92%)
Na podstawie: 8 ocen